Obserwatorzy

piątek, 4 sierpnia 2017

201. Narobiło mi się troszkę zaległości

Witajcie.

Poprzez moją ostatnią niemoc narobiło mi się troszkę zaległości. Dzisiaj postaram się je wszystkie nadrobić. Mam nadzieję, że o niczym nie zapomnę. :)


Zacznę od nagrody w candy, które zorganizowała AsiaB z bloga Moje hafciki i cała reszta...
Przesyłka dotarła do mnie na początku czerwca, ale niestety dopiero dzisiaj udało mi się pokazać jej zawartość.




Asiu z tego miejsca przepraszam Cię za zwłokę. Wiem, że nie ładnie postąpiłam, ale mam nadzieję, że mi to wybaczysz. :)


Gdy byłam jeszcze bardziej aktywna na blogu udało mi się wygrać rozdanie zorganizowane na blogu Włosy muszą być długie. A nagrodą był poradnik Matyldy Kozakiewicz "Złe matki są  najlepsze. Poradnik szczęśliwej mamy." Jako przyszła mama postanowiłam wziąć w nim udział i udało się. W wielu kwestiach zgadzam się z autorką w 100% choć mam świadomość, że jak maleństwo pojawi się na świecie to przepadnę. :) Poradnik pochłonęłam w dwa wieczory.




Następnie przywędrowała do mnie książka od Justyny z bloga Zwariowany Światt Krzyżyków.
Wraz z "Biurem przesyłek niedoręczonych" otrzymałam rewelacyjny magneso- otwieracz oraz umilacze czytania. :)



Ja z kolei wysyłałam do Asi z bloga Haftowane historie Jasiowej mamy. Do książki dołączyłam słodkości, herbatki i taką oto zawieszkę.







I na koniec będzie jeszcze kilka książek, które oprócz powyższych pochłaniałam podczas mojej nieobecności.






Na dzisiaj to byłoby już wszystko. Po raz kolejny mam nauczkę, aby wszystko na bieżąco uzupełniać, bo z perspektywy czasu ciężko jest sobie wszystko przypomnieć co było po kolei. Może teraz będzie już tylko lepiej. :) Już Was nie zanudzam i zachęcam do lektury powyższych pozycji.

Do kolejnego poczytania. Pa pa pa.

wtorek, 1 sierpnia 2017

200. Candy z okazji 200-ego posta

Witajcie.

Po dość długiej nieobecności pojawiam się z obiecanym rozdaniem z okazji 200-ego posta w Krzyżykowych Perypetiach. Zapraszam Was na nie bardzo serdecznie i mam nadzieję, że stanie się ono powodem mojego powrotu do robótkowania i blogowania. Ale nie chcę nic znowu obiecywać, bo sama nie wiem :)




Zasady:
-  proszę o komentarz pod tym postem wyrażający chęć udziału w rozdaniu,
-  proszę o umieszczenie powyższego banerka na pasku bocznym swojego bloga wraz z linkiem kierującym do tego posta,
- candy trwa od dzisiaj do dnia moich urodzin, czyli 20 sierpnia do godz. 23:59,
- zwycięzcę ogłoszę 22 sierpnia,
- wysyłka na terenie Polski, jeżeli posiadasz polski adres to jak najbardziej możesz brać udział w zabawie.

I tyle zasad. :)

A nagrodą jest wszystko co widoczne na zdjęciu plus oczywiście jakieś słodkości i inne umilacze czasu. :)

Czy znajdą się chętni? 

wtorek, 20 czerwca 2017

199. Wędrująca książka w Krzyżykowych Perypetiach- kolejność czytania

Witajcie.

Dzisiaj na szybciutko pragnę ogłosić kto do kogo wysyła książkę "Nadzieje i marzenia" Magdaleny Kordel.

Jako, że zgłosiły się tylko 4 osoby do wspólnego czytania nie będę robiła żadnego losowania i zachowamy kolejność tak jak przy zapisach. Ja wysyłam do Doroty, Dorota do Agaty, Agata do Hafty J&P, Hafty J&P do Eluni, a Elunia odsyła do mnie.

Ode mnie książka poleci w poniedziałek. Chyba, że jakimś cudem będę w okolicach poczty jeszcze w tym tygodniu. Każdą z uczestniczek proszę o informację jak tylko książka do niej dotrze i wtedy wyślę adres kolejnej czytelniczki. Mam nadzieję, że w miarę jasno to wszystko przedstawiłam. :) Ostatnio ciężko mi się na czymś dłużej skupić i miewam dziwne zaniki pamięci. Co te dzieci z nami robią. :) W razie jakiś niejasności piszcie śmiało.


Już nie przedłużam. Do kolejnego. Pa pa pa.

niedziela, 4 czerwca 2017

198. Testowanie z portalem Everydaymy- kapsułki piorące Vizir Go Pods Alpine Fresh

Witajcie.

Dzisiaj znowu przybywam z nierobótkowym postem, ale zobowiązania należy wypełnić.

Jak już pamiętacie z portalem Everydayme miałam nie raz do czynienia (pisałam TU), ale dopiero drugi raz mogłam testować produkty Procter and Gamble pełną gębą.

Grafika zaczerpnięta z portalu


Już jakiś czas temu zakwalifikowałam się znowu do testowania i otrzymałam paczkę z kapsułkami piorącymi Vizir Go Pods Alpine Fresh. Długo wzbraniałam się przed tym rodzajem środka piorącego, ale teraz nie wyobrażam sobie bez nich prania.




W ofercie marki Vizir znajdziemy trzy warianty zapachowe: Alpine Fresh, Sensitive Clothes oraz Touch of Lenor Freshness. W zależności od zapachu dostępne są opakowania po: 15, 17, 28, 30, 36 i 42 szt.

Plusy:
- wygoda w użytkowaniu- nie ma już rozsypanego proszku i rozlanego płynu do płukania,
- piękny świeży zapach,
- wygodne i małe opakowanie,
- idealny do tkanin zarówno białych i kolorowych,
- atrakcyjna cena.

Minusy:
- przy programie "szybkie pranie" (ok. 25 min. 40`C) kapsułka nie rozpuściła się,
- niestety nie usuwa również uporczywych plam bez wcześniejszego zapierania lub bez użycia odplamiacza.



W obecnej sytuacji gdy używam kapsułek Vizir do prania tylko ubrań moich i męża jestem zadowolona z ich efektu. Natomiast z chwilą pojawienia się nowego członka rodziny i jego wzrastania będę musiała znaleźć coś równie wygodnego w użyciu, ale i skuteczniejszego.


środa, 31 maja 2017

197. Kartki przez cały rok 2017- zabawa u Ani odsłona 5

Witajcie.

Mało brakowało, a już bym się poddała i chciałam odpuścić zabawę u Ani. Hafcik na ostatnią karteczkę leżał gotowy tylko w żaden sposób nie chciał się sam zagospodarować i musiałam mu troszkę dopomóc. W tym miesiącu na żadną z prac nie mogę krzyknąć : WOW!!!, bo nic nadzwyczajnego nie udało mi się stworzyć, ale grunt, że są i mogę z czystym sumieniem bawić się dalej.

Nie przedłużając przechodzę do rzeczy.

W maju gościnną projektantką na blogu Ani była także Ania (Nawanna), która prowadzi bloga http://zycienitkmalowane.blogspot.com/  A swoją drogą oprócz imienia z Anią łączy mnie zamiłowanie do książek o podobnej tematyce. :)

W tym miesiącu obowiązywały nas następujące tematy:
1. na Boże Narodzenie- bombka,
2. okolicznościowa- nutki,
3a. na I Komunię Świętą- modlitewnik/ książeczka lub zamienna
3b. na Wielkanoc- baranek.




A oto moje interpretacje:






Na usprawiedliwienie ostatniej karteczki już mówię, że krzywizna stąd, iż okazało się po przyklejeniu wszystkiego, że zrobiłam to do góry nogami. A na dodatek mąż stwierdził, że to nie baranek tylko owieczka, bo nie ma rogów. I na nic się zdało tłumaczenie, że to mały baranek i różki są jeszcze niewidoczne. :) Czy Wy także uważacie, że to owieczka?



Dziękuję za wszystkie komentarze pozostawione pod poprzednimi postami. Jest mi niezmiernie miło, że pomimo mojej nieobecności zaglądacie do mnie i pozostawiacie po sobie tak ciepłe słowa. Ja znowu narobiłam sobie mnóstwo zaległości, ale mam zamiar hurtowo je nadrobić.

A na koniec jeszcze pokażę Wam co ostatnio pomiędzy jedną drzemką a drugą udało mi się przeczytać. Polecam.



I nadal zapraszam do zabawy Wędrująca książka. TU

Pa pa pa.

piątek, 26 maja 2017

196. Karki na Boże Narodzenie 2017- zabawa u Uli odsłona 5

Witajcie.

Mimo tego, że niby jestem, ale jest tak jakby mnie nie było. Pisałam Wam poprzednio, że ostatnio bardzo dużo się dzieje wokół mnie i mojego męża. I nadal mam wrażenie, że to wszystko tylko mi się śni. Oby było inaczej. Moją nieobecność spowodowana jest tym, że w moim brzuchu zadomowił się mały człowieczek i póki co wysysa ze mnie resztki energii. :) Niemal całymi dniami mogę spać, a gdy już jestem na chodzie to zaraz opadam z sił. Mam problem ze skupieniem się nad czymś na dłużej i ogólnie czuję się nie najlepiej. Przyznam szczerze, że inaczej sobie wyobrażałam siedzenie na zwolnieniu. :) Miałam nadzieję, że nadrobię szybko wszystkie zaległe prace, zacznę coś nowego. A tu klops. Jest zupełnie inaczej. Mam nadzieję, że ten stan niemocy niedługo minie. :)

Dzisiaj w końcu udało mi się stworzyć karteczkę  na zabawę do Uli, na której miało gościć serce/ serca nawiązujące do obchodzonego dzisiaj Dnia Matki.



Hafcik powstał już na początku miesiąca z nadzieją skomponowania szybko karteczki, ale plany planami, a wyszło jak zawsze.





Stopień zadowolenia taki sobie. :( Mam nadzieję, że zadanie po raz kolejny zostanie mi zaliczone. :)

Pora w końcu zabrać się za kartki dla Ani, bo koniec miesiąca tuż tuż.


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~


Pisząc ostatniego posta zapomniałam powitać nową obserwatorkę mojego bloga- Annę Sz. Miło mi, że zechciałaś dołączyć do tak zacnego grona. 


Przypominam również o wędrującej książce. Zapraszam serdecznie do zabawy. Więcej informacji TU.


Do kolejnego spotkania. Pa pa pa 

piątek, 19 maja 2017

195. Wędrująca książka w Krzyżykowych Perypetiach

Witajcie.

Znowu wieki mnie nie było, ale ostatnio bardzo dużo się dzieje wokół mnie i mojego męża, że aż zaczynam się bać, że jest to tylko sen i zaraz się obudzimy i czar pryśnie. Mam nadzieję, że tak się nie stanie i w końcu zaczniemy wychodzić na prostą.

A póki co tak jak wspominałam pragnę Was zaprosić do wspólnej zabawy w wędrującą książkę, którą będzie pozycja ostatnio przeze mnie wygrana w rozdaniu czytelniczym.






"Magda otrzymuje tajemniczy list z francuskiej kancelarii. Niebawem Malownicze zatrzęsie się od plotek o spadku. Wszyscy będą chcieli wiedzieć, czy z dnia na dzień Magda stanie się bajecznie bogata. Ona jednak ma inne kłopoty. Musi wreszcie odpowiedzieć sobie na najważniejsze pytania: czy chce dalej być z Michałem i jak ma wyglądać ich wspólne życie. Odpowiedź nie jest taka prosta.



 
Sto pięćdziesiąt lat wcześniej, gdzieś u podnóża Gór Świętokrzyskich, Sabina ryzykuje życie, angażując się w spisek przeciwko zaborcom. Adam kocha  ją do szaleństwa i za wszelką cenę stara się uchronić przed niebezpieczeństwem. Przewrotny los jednak chce inaczej.
 
Co łączy tak odległą historię Sabiny z Magdą? Czy sekret z przeszłości pomoże jej odnaleźć przeznaczenie i spełnić marzenia?"




 
 
Książkę czytało się bardzo przyjemnie choć miałam lekkie obawy gdy pojawił się wątek historyczny. Myślałam, że tego fragmentu nie przejdę, ale okazało się inaczej ponieważ został bardzo pięknie opisany. Więcej nie zdradzę- zachęcam do przeczytania. :)

Zasady uczestnictwa w zabawie:
 
- do zabawy zapraszam osoby, które pragną przeczytać tę książkę,
- zapisy trwają do 18 czerwca 2017 roku poprzez pozostawienie komentarza z chęcią wzięcia udziału w zabawie,
- do wspólnego czytania zapraszam osoby mieszkające na terenie Polski oraz prowadzące aktywnie bloga niekoniecznie o tematyce rękodzielniczej,
- kolejność wysyłki ogłoszę 20 czerwca i do tego dnia proszę o podanie na : anna_charczuk@wp.pl Waszego adresu, abym mogła przekazać go osobie, od której otrzymacie przesyłkę,
- na przeczytanie książki macie miesiąc, jeżeli ktoś skończy wcześniej wysyłamy listem poleconym na koszt własny,
- po otrzymaniu przesyłki proszę o informację o tym fakcie,
- do książki proszę o dołączenie jakiegoś drobiazgu (własnoręcznie zrobionego lub kupionego) oraz bileciku z informacją od kogo przywędrowała książka,
- proszę o wstawienie banerka na pasku bocznym Waszego bloga, aby jak najwięcej osób mogło dowiedzieć się o zabawie.

Zachęcam do wspólnego czytania. :)

Lista chętnych osób:
1. Dorota
2. Agata
3. Hafty J&P
4. Elunia
5.
...

poniedziałek, 8 maja 2017

194. Candy w Magicznej Kartce

Magiczna Kartka przygotowała dla nas kolejne nowości.
Do zgarnięcia piękna kolekcja ślubna "Obietnice"
Zapraszam. :)


sobota, 6 maja 2017

193. Energia Afryki- odsłona 3 i kolejna wygrana

Witajcie.

Tego posta piszę już dla Was od 7 marca i myślałam, że chyba nigdy już go nie opublikuję. Na początku roku tak sprawnie szło mi wyszywanie Afrykanki i myślałam, że szybko będę miała okazję pokazać ukończoną druga stronę. A tu klops. Pojawiły się misie Fizzy Moon, karteczki i święta w międzyczasie i dopiero wczoraj udało mi się ukończyć 2 z 4 stron obrazu dla męża. Przyznam się, że jak nigdy bardzo przyjemnie haftuję się tło. Choć kolory się zmieniają, ale jest takie trochę monotonne.

A oto fotorelacja z postępów pracy począwszy od początku roku (ostrzegam- dużo zdjęć) :

29 stycznia


 1 lutego



2 lutego




16 lutego


17 lutego zakończyłam na takim etapie:



I długa przerwa nastąpiła. Na dobre do haftowania Afrykanki powróciłam pod koniec kwietnia i na dzień dzisiejszy mam tyle.





Przy robieniu zdjęć zauważyłam, że kilkanaście rzędów od dołu różni się kolorystycznie od reszty. I nie wiem czy to wina muliny (wszystkie motki kupowane były za jednym zamachem)czy może gdzieś za mocno naciągałam nitkę i przebija aida. Sama już nie wiem, ale nie mam siły pruć.

Na koniec pragnę się pochwalić pięknymi piankowymi kwiatkami jakie wygrałam w konkursie facebookowym Scrapsonic. Każdego kwiatka oglądałam chyba z każdej możliwej strony i nadziwić się nie mogę. Są śliczne. A takie cudeńka wykonała dla mnie Lena Juchniewicz- Kruczyńska. Leno także z tego miejsca pragnę Ci za nie podziękować. :)





Może to dziwne, ale żal mi jest ich używać. Na pewno długo będę się zastanawiała zanim gdzieś je wkomponuję. :) Czy Wy też tak macie czasami?


A tymczasem zmykam, aby cieszyć się piękną słoneczną sobotą ponieważ jutro już ma być gorzej. Znacznie chłodniej i deszczowo.

Dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze. :)

Do kolejnego. Pa pa pa

niedziela, 30 kwietnia 2017

192. Miś Fizzy Moon- zabawa u Ani odsłona 2a

Witajcie.

Ten post miał być opublikowany dopiero w maju, ale postanowiłam zrobić to wcześniej. Już wszytko wyjaśniam od początku do końca.

Jak pamiętacie TU prezentowałam drugiego (a nawet dwa) misia Fizzy Moon haftowanego w ramach zabawy u Ani Jacewicz. Zaraz po skończeniu postanowiłam się nią pochwalić w pracy i koleżanka zamówiła sobie takie same misie tylko w wersji dla chłopca. I tak przed świętami wielkanocnymi ukończyłam drugą metryczkę tym razem dla małego Stasia.




I najpierw pomyślałam, że będzie jak znalazł na trzecią odsłonę. Jednak po namyśle postanowiłam ten hafcik podpiąć pod druga odsłonę, ponieważ jest to ten sam wzór tyle, że w innej kolorystyce. Nawet czcionka i ramki są identyczne. A w maju będę miała okazję zacząć kolejnego, bo naprawdę przyjemnie i szybko się haftuje te słodkie misiaczki.

I to byłoby na tyle. Do zobaczenia niebawem. :)

sobota, 29 kwietnia 2017

191. Kartki przez cały rok 2017- zabawa u Ani odsłona 4 i wygrana

Hej.

Witam Was bardzo serdecznie w to sobotnie i w końcu słoneczne popołudnie. Choć za oknem jeszcze nie za ciepło , ale słoneczko zaczyna nieśmiało wyglądać zza chmur.

Jutro już ostatni dzień kwietnia także najwyższa pora pokazać karteczki jakie przygotowałam tym razem na zabawę do Ani.

W tym miesiącu projektowała dla nas Lidzia zwana Czarną Damą, która prowadzi bloga http://misiowyzakatek.blogspot.com/ i wymyśliła nam takie oto tematy:

- na Boże Narodzenie- żłobek,
- okolicznościowa- miś, misie,
- na Wielkanoc- w kształcie jaja,
- na I Komunię Świętą (zamienna z wielkanocną)- według mapki.

Ja wybrałam trzy pierwsze warianty i powstały na szybko takie karteczki:











I banerek do zabawy:



Na koniec będę się znowu chwalić wygraną w rozdaniu tym razem książkowym. Jakoś przypadkiem trafiłam na bloga http://nieterazwlasnieczytam.blogspot.com/ gdzie organizowany był urodzinowy konkurs. Po przeczytaniu opisów książek zgłosiłam się i wygrałam "Nadzieje i marzenia" Magdaleny Kordel. Książka jest już u mnie i po skończeniu obecnej lektury sięgam od razu po nią.



A później może wędrująca książka? Kto wie? :) Na pewno niedługo pojawi się małe rozdanie z okazji 200 posta. A co tam jak szaleć to szaleć. Ja ostatnio mam szczęście (4 candy i jedno łapanie licznika) to i chętnie komuś sprawię przyjemność. :)

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Czytając komentarze pod poprzednim postem pocieszam się, że nie tylko ja mam takie przeboje z PP. Trudno, trzy razy się dałam teraz będę stała z ich kalkulatorem i od razu będę wyjaśniała sprawę. A w kwestii doradzania to u mnie jest tak, że pracownicy w ogóle nie informują, że np. jest opcja wysyłki Kurier24 lub Kurier48 tylko wysyłaliby zwykła pocztową gdzie nie zawsze wychodzi to korzystnie dla klienta (także przekonałam się na własnej skórze). Oj wiem maruda jestem, ale obiecuję, że kończę już ten wątek i z racji długiego weekendu, którego i tak nie mam, zaczynam się zajmować rzeczami tylko przyjemnymi. :)

Witam serdecznie nową obserwatorkę: Sofię Elizę. Jest mi bardzo miło, że zasilasz szeregi moich czytelników. Mam nadzieję, że zostaniesz ze mną na dłużej. :)


A tymczasem kończę kolejnego tasiemca jak na moje możliwości. Mąż nadal dłubie przy swoim warsztacie i nie mam się komu żalić i chwalić. Pozostajecie mi tylko Wy- moi Drodzy Czytelnicy.

Do kolejnego. Pa pa pa.